Przejdź do treści
Strona główna » Blog » Emocje jako fenomen człowieczeństwa i dar ewolucji.

Emocje jako fenomen człowieczeństwa i dar ewolucji.

Emocje to dla mnie temat bardzo szczególny. Dlaczego?

Bo przyszedł w moim życiu taki moment, że zaczęłam je dostrzegać, odrobinę rozumieć i traktować poważnie. Stały się dla mnie moją “gwiazdą polarną” która jak tylko pojawia się na moim rozgwieżdżonym niebie, zawsze doprowadza mnie do mojego wewnętrznego domu.

“Im lepiej rozumiesz siebie i swoje emocje, tym bardziej zaczynasz kochać to, co jest “

Baruch Spinoza

Czym dla mnie są emocje?

Emocje są dla mnie drogowskazem, busolą, moim wewnętrznym kompasem w drodze do mnie samej i do lepszego poznania mojego ciała.

W obecnych czasach dla wielu ludzi wciąż jeszcze pokazywanie emocji jest niestety oznaką słabości. Ja osobiście wyrosłam w pokoleniu ludzi, którzy w młodości nie byli uczeni w szkole tego czym są emocje i jak sobie z nimi radzić jak już nam sie kiedyś w życiu przytrafią.

Czy je odczuwałam?
Tak. Jakieś napewno.

Czy je rozróżniałam?
Hmmmm, nie do końca. No, może zaledwie kilka. I to na dodatek tylko te które “dotykały” mnie najczęściej.

Czy je “lubiłam”?
No, nieeee. Bo zazwyczaj pokazywały się nie wtedy kiedy trzeba i nie tak jak trzeba. Raczej przeszkadzały, niż pomagały.

Teraz z perspektywy czasu powiem Ci jedno – możesz udawać że one dla Ciebie nie istnieją, możesz zaprzeczać że je odczuwasz, możesz nawet je tłumić i zaciskać w ciele, wkurzać się że znowu się pojawiają – aleeeee….. te wszystkie Twoje podstępne zabiegi, które wobec siebie stosujesz, NIE spowodują że emocje ZNIKNĄ z Twojego życia. One były, są i ZAWSZE będą z Tobą.

To przecudowny dar, który MY ludzie otrzymaliśmy w prezencie od “matki ewolucji”.

Po co są emocje i do czego służą ?

a/ pozwalają nam przetrwać (chroniąc nas przed zagrożeniem, trzymają nas od niego z daleka)
b/ dostarczają bardzo istotnych informacji z naszego wnętrza (jeżeli ktoś np. przekracza Twoje granice i próbuje na Tobie wymusić coś czego tak naprawdę wewnętrznie nie chcesz)
c/ pobudzają nas do określonego działania lub zaniechania działania (walka o swoje albo trzymanie się od czegoś/kogoś z daleka).

Emocje mówią bardzo wiele zarówno o nas samych, jak i otym co dzieję sie dookoła nas. Wystarczy tylko być uważnym, bacznie siebie obserwować i dać sobie przyzwolenie na to by je odczuwać.

Dlaczego emocje ściśle łączą się z naszym ciałem?

ponieważ pojawiają się ZAWSZE w odpowiedzi na impuls zewnętrzny.

Nasze ciało, a konkretnie AUN (autonomiczny układ nerwowy) doznaje pobudzenia. Odpowiada za to neurocepcja (opisywałam to w poprzednich artykułam dotyczących teorii poliwagalnej). Pojęcie to oznacza, że Twój układ nerwowy cały czas wchodzi w interakcję z otaczającym Cię światem, działa jak skaner. W każdej chwili dokonuje oceny stanu bezpieczeństwa środowiska w którym przebywasz, rozpoznaje Twoje otoczenie i odpowiednimi reakcjami w ciele sygnalizuje Ci – TAK jest ok, albo NIE – nie jest ok. Dotyczy to również Twoich relacji z innymi ludźmi. 

To mogą być dowolne impulsy/bodźce i na każdego człowieka oddziaływują inaczej – np. zbyt głośny klakson samochodu przejeżdżajacego obok Ciebie, rażące słońce, krzyczące wściekle dziecko sasiada spod 5 lub też pozytywne bodźce – np. pyszna pizza w Twojej ulubionej restauracji, piękna muzyka, wygrane zawody sportowe syna albo Twój zakończony świetnym wynikiem projekt w pracy.

I co dalej?

Nasze ciało pod wpływem bodźca doznaje pobudzenia, a zaraz potem startuje w naszym ciele produkcja odpowiednich hormonów, które mają za zadanie przygotować Twoje ciało do określonego działania. No i zaczyna sie coś dziać …..w środku… w Twoim ciele.

Z powrotem daje o sobie znać to pubudzenie, które się pojawiło już wcześniej pod wpływem wspomnianego wcześniej przeze mnie impulsu.

I tutaj wkracza nasz umysł. Zaczyna interpretować.
Zazwyczaj zaczyna myśleć i kombinować – co by tu zrobić żeby nie pokazać na zewnatrz tych wszystkich emocji, które już od jakiegoś czasu kotłują się w środku Ciebie. NIE TERAZ krzyczy jak szalony!!!!. NOOO, nie teraz!!!! To przecież nieodpowiedni czas na nie. Ktoś jeszcze mógłby pomyśleć że”nie daj Boże” sobie z nimi nie radzę. I że jestem słaby/a!

Jak powiedziała Marta Niedźwiedzka w swoim podkaście o emocjach – w takich sytuacjach : “Nasza ewolucja właśnie siedzi w kącie i śmieje się drwiąco z tych wszystkich, którzy wierzą że emocje do niczego nie służą i że można się od nich odciąć. Niezależnie od tego jak bardzo nie lubicie swoich emocji, to wasze ciało bedzie je przeżywać niezależnie od Was”

Emocje same w sobie nie są ani dobre, ani złe. Po prostu są i spełniają swoją funkcję. To Ty w pełni decydujesz o tym jak się zachowasz pod ich wpływem. To kwestia świadomości i zauważenia ich i imspulsu który je generuje. Możesz działać konstruktywnie, albo siać zniszczenie w swoim wnętrzu oraz otoczeniu. Wszystko zależy od Ciebie.

Mam nadzieję że chociaż troszkę przybliżyłam i opisałam Ci temat emocji tak jak ja je widzę.
To jeszcze nie koniec tematu związanego z emocjami. Zapraszam Cię do przeczytania kolejnego artykułu w tej tematyce. Artykuł już pomalutku się pisze. Jeżeli masz jakieś refleksje albo widzisz to inaczej – napisz do mnie albo skomentuj mój wpis.

A tymczasem?
Zapraszam Cię na warsztaty pracy z ciałem, które prowadzę regularnie już od jakiegoś czasu w Rzeszowie. W najbliższym czasie pojawi się oczywiście temat związany z odczuwaniem emocji w ciele. Serdecznie Cię zapraszam!

więcej szczegółow na temat warsztatów znajdziesz tutaj: https://www.takecareofyourself.pl/warsztaty/

Pozdrawiam
Beti ❤️



FacebooktwitterredditpinterestlinkedinmailFacebooktwitterredditpinterestlinkedinmail

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zapisuję się do Newslettera Take Care of Yourself!